Nasze Mniumnie, które już urosło do wieku przedszkolnego, wśród swych zainteresowań, kompletnie nie ma tych związanych z lepieniem, rysowaniem, malowaniem, czyli tym wszystkim co poprawia motorykę małą. Żeby, choć trochę dbać o jego dłonie, wymyślam to, co może go ciut zainteresować, a przy tym, co nie zniechęci go jeszcze bardziej. Postawiłam na wszelkie masy, w tym ciastolinę i plastelinę, które są zabawą, ale jednocześnie usprawniają rękę.






















