niedziela, 25 września 2016

Patyczki laryngologiczne

Lubię szpatułki laryngologiczne. Ot tak po prostu. Kupuję produkt za 5 zł, dostaję 100 patyczków, czego chcieć więcej, taniocha. Co z nimi można robić? - zaraz pokażę.



1. Patyczki mam niemalowane, zwykłe drewno. Ale, by stały się kolorowe wystarczy na parę godzin moczyć je w wodzie zabarwionej barwnikiem spożywczym. Do tego dodaję kilka kropli octu. Potem suszę na ręczniku papierowym i gotowe.

2. "Patyczaki" DIY - znacie te grę - układankę, czy jak to nazwać? Na planszach układa się wg wzoru patyczki plastikowe. My mamy domową wersję. Na kartach stworzyłam wzory i wydrukowałam. Kolorowe patyczki mamy, więc układamy. Łatwy sposób - na karcie ze wzorem, trudniejszy karta leży, a my układamy obok.
3. Domino - część patyczków pomalowałam. Ja dzieliłam je na pół, ale lepiej malować tylko końce, jest łatwiej i szybciej. Potem wystarczy jak w dominie układać węża, dobierając taki sam kolor. Na końcach nie muszą być kolory, można nakleić zwierzątka, postawić kropki (ćwiczymy liczenie), czy literki.

4. Taki sam - dobieramy patyczki z domina do pary, szukamy takich samych. W zależności od tego na jakim etapie macie dziecko, może się to okazać trudnym zadaniem. Dzieci patrzą tylko na jedna połowę, nie zauważają, że druga jest inna.

5. Memory - my mamy w sumie tylko 10 patyczków oklejonych taśmą. Na nasze możliwości, to wystarczająco. Można oczywiście zrobić memo z dowolną liczba elementów. Kiedyś były takie taśmy klejące w Lidlu, okleiłam nimi patyczki, po dwa w każdym kolorze i wzorze i teraz gramy w memo.


6.Czepialskie patyczki - na obu końcach z obu stron przyczepiamy rzepy (jeden koniec miły w dotyku, drugi chropowaty) i budujemy różne konstrukcje.



Wykorzystać patyczki można też do prac plastycznych, puzzli (naklejamy na patyczki obrazek i rozcinamy), budowy płotków, domków, przewożenia ich. Zaletą ich jest lekkość. Są poręczne. Kiedy idziemy do lekarza, czy mamy czekać w długiej kolejce wyjmujemy patyczki z torby i bawimy się. Są tanie i do wykorzystania na mnóstwo sposobów. Polecam, niech nie kojarzą się tylko z anginą i badaniem lekarskim.

4 komentarze:

  1. też lubię szpatułki :)
    Wasze pomysły - super! szczególnie to malowanie barwnikami - szkoda, że na to nie wpadłam, farbkami akrylowymi też się dało, ale trwało baaardzo długo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barwniki są fajne namacza się od razu hurtową liczbę patyczków czasem gdzieś ą przebarwienia ale na ogół ładnie się barwią. Te mamy dość blade ale to kwestia ilości barwnika i proporcji o wody.

      Usuń
  2. Ooo, nawet nie wiedziałam, że tyle rzeczy można zrobić z patyczków! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i jeszcze więcej, to wdzięczny produkt

      Usuń