W tym roku Dzień Dinozaura obchodziliśmy dwuetapowo. Po pierwsze w domu, a po drugie wspólnie ze znajomymi z Klubu Mamy.
Część rzeczy była powtórką, a z nowości zrobiliśmy to :)
1. Wyszywanka-pomalowaliśmy dinozaura, zalaminowaliśmy, zrobiliśmy dziurki dziurkaczem i wyszywaliśmy. Aktywność tę (co mnie bardzo zdziwiło) lubi nasz starszak, często wyszywa obrazki gotowe, więc ta nasz triceratops to dla niego jest urozmaicenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy w łazience. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy w łazience. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 marca 2020
poniedziałek, 22 stycznia 2018
Naklejanki zimowe - bałwan
Śnieg jest, więc teoretycznie można byłoby ulepić z niego bałwana. Niestety albo jest go za mało, albo ma nie taką konsystencję jak trzeba, albo wieje tak silny wiatr, że nie da się wyjść. Dlatego zaproponowałam robinie bałwana w domu. Na szybie w salonie.
piątek, 19 stycznia 2018
Kąpiel sensoryczna - zima
Już od jakiegoś czasu nasz Pierworodny dopominał się o fajną kąpiel. Dawno takiej nie było, więc obiecałam, że zrobię. Cały czas coś wypadało, ale w końcu się udało.
poniedziałek, 10 lipca 2017
Kolorowe bransoletki
Kolejna kąpiel sensoryczna za nami. Tym razem dałam Młodemu bransoletki świecące w ciemności. Dostał na urodziny dwa komplety, więc mogliśmy spokojnie je wykorzystać.
niedziela, 9 października 2016
Spoza tęczy - Brązowy dzień
Brąz - typowy kolor jesienny. Wzięliśmy go sobie na tapetę i podeszliśmy do niego sensorycznie, jak to mamy w zwyczaju.
Najpierw odrysowałam brązowa konturówka zwierzęta, nasze polskie i oczywiście brązowe.
Najpierw odrysowałam brązowa konturówka zwierzęta, nasze polskie i oczywiście brązowe.
wtorek, 20 września 2016
Piankowe układanki DIY
W sklepach mamy możliwość kupienia układanek geometrycznych plastikowych. Ja nie chciałam wydawać pieniędzy na nie z kilku względów - moje Dziecię aż taką miłością do nich nie pała, mają skończoną liczbę elementów, nie mają dużych form. Ale uważam, że są doskonałe do rozwoju manualnego, wyobraźni, myślenia, utrwalania kształtów, kolorów. Dlatego stworzyłam własną ich wersję.
środa, 8 czerwca 2016
Kąpiel wiosenna
Wczoraj pomyślałam, że dawno u nas nie było żadnych pomysłów na kąpiel. W nowym domu żadnej kąpieli sensorycznej??? Jak to tak można?! No i postanowiłam to zmienić. Akurat tak się złożyło, że poszliśmy na spacer do lasu. Droga do niego to dość pusta (cztery samochody na godzinę) asfaltówka z polami po jednej stronie, więc przy drodze było mnóstwo okazji do zbierania kwiatów. I kiedy panowie szaleli na rowerze - Młody jechał, a Tatuś go gonił, ja zbierałam kwiaty.
wtorek, 2 lutego 2016
Kolorowa kąpiel
Ależ wesoła kąpiel była u nas wczoraj. Na szybko zorganizowaliśmy sobie atrakcję. Podobną do tej, którą robiliśmy już jakiś czas temu tu. Młody stwierdził, że nie chce się kąpać, i żeby go nie brać na siłę, zaproponowaliśmy zabawę. Nie było balonów pod ręką, wykorzystaliśmy dostępne materiały.
niedziela, 22 listopada 2015
Gonimy mydełko
Dziś kolejna część z cyklu zabaw kąpielowych. Będzie krótko, prosto i szybko. Taka właśnie jest zabawa, w którą bawimy się ostatnio często.
Zapewne wielu z was już tak się bawi, ale kto jeszcze na to nie wpadł, to inspirujemy. Znacie piosenkę "Mydło", jest tam tekst, że "mydło lubi zabawę w chowanego pod wodą, każda taka zabawa jest wspaniałą przygodą". I właśnie o tym jest wpis.
Zapewne wielu z was już tak się bawi, ale kto jeszcze na to nie wpadł, to inspirujemy. Znacie piosenkę "Mydło", jest tam tekst, że "mydło lubi zabawę w chowanego pod wodą, każda taka zabawa jest wspaniałą przygodą". I właśnie o tym jest wpis.
| łapiemy, ściskamy, a ono nam ucieka |
wtorek, 10 listopada 2015
Kąpiel guzikowa
Była już kąpiel balonowa, sensoryczna, kąpiel żółta, kąpiel z rękawicami, a dziś przyszła pora na kąpiel z guzikami. To taki łatwy, szybki, prosty sposób na urozmaicenie kąpieli, a przy tym na zabawę połączoną z nauką, a także na doskonałe sensoryczne doświadczenie.
poniedziałek, 28 września 2015
Żółty dzień, cz.2
Tym razem zabawy z żółtym organizowaliśmy sobie tylko w naszym małym gronie, chyba zafiksowaliśmy się na tym kolorze. Była to końcówka zabaw, wieczorową porą, przy obecności żółtych słoneczników, kupionych przez Tatę. Przy okazji nadmienię, że na podwieczorek mieliśmy pomidory - naturalnie żółte, ze śmietaną, Dałam nawet nóż do małej rączki, żeby ze mną kroił pomidory. Potem dodał śmietanę i pomagał w mieszaniu.
poniedziałek, 7 września 2015
Krowo, krowo jakie mleko dajesz
Znacie tę zabawę z dzieciństwa? Mi skojarzyła się z naszym dzisiejszym wieczornym pluskaniem. Do zrobienia czegoś zmotywowała mnie wczorajsza rozmowa i uświadomienie sobie, że dawno nie było nic z kreatywną kąpielą. Wykorzystaliśmy do niej rękawice jednorazowe. Wyszła taka kąpiel balonowa inaczej.
piątek, 17 lipca 2015
OdbijANKI dopasowywANKI
Ostatnio była rzecz o morskiej kąpieli, o tu. Podczas sprzątania po niej wpadłam na nową zabawę, tylko tym razem dla starszego dziecka, od ok. 2,5 roku powinno być ok, chyba, że uprościmy, to i dla młodszych ciut. Nasze Dziecię musi trochę poczekać, więc nie wiem jak się zabawa sprawdza.
poniedziałek, 13 lipca 2015
Morze - kąpiel sensoryczna
Ostatnio często urozmaicamy sobie kąpiele, może wynika to z tego, że po powrocie do pracy nie mam większej szansy na zabawę z młodym, bo wychodzimy na dwór na popołudniowy spacer, a potem jest kąpiel i spanie. Dlatego bawimy się z wodą. Dziś zrobiliśmy sobie morze w wannie.
wtorek, 7 lipca 2015
Inspiracje z kwiaciarni
Dziś napiszę o materiale, z którym ostatnio się bawiliśmy, a który trafił w nasze ręce z kwiaciarni. Materiał okazał się bardzo fajny, więc polecam. Koszt takiego opakowania kulek to 4 zł, być może są tańsze, nie wiem.
czwartek, 25 czerwca 2015
Kąpiel balonowa
Dziś trochę o zabawach sensorycznych, a konkretnie jednej z nich - o kąpieli z balonami. Zabawiliśmy się tak zupełnie spontanicznie. Byliśmy w Pepco po płaszczyk na deszcz, a przy okazji w ręce wpadły nam balony.
Balony zostały nadmuchane, wrzucone do wanny i kąpiel była gotowa. Młody początkowo miał trudność z łapaniem mokrych baloników, po chwili jednak już nie.
Balony podrzucaliśmy do góry, odbijaliśmy, nazywaliśmy kolory, masowaliśmy się. Dziecię łapało balon, podawało, goniło jeden upatrzony. Doskonale przy tym trenowało chwyt i rzut. Potem zaczęliśmy "słuchać" balonów. Pocieraliśmy o mokry balon ręką - aż zęby mnie bolą od tego dźwięku. Potem laliśmy konewką, uzyskując piękny dźwięk deszczu. Trzeba to zapamiętać i w przyszłości wykorzystać. Zabawę polecamy, balony zostały odłożone na następny raz. To znakomita stymulacja dotyku i wzroku, doskonalenie małych dłoni.
Musimy dokupić ich jeszcze trochę, żeby cała wanna była pełna.Przy okazji dowiedzieliśmy się, że kiedy balony za długo są w wodzie, to przyklejają się mocno do siebie i próba oderwania ich kończy się pęknięciem. Wiedzieliście o tym? W zimie będziemy robić balonowe bałwanki.
czwartek, 18 czerwca 2015
Łazienkowe nie nudno
Dla naszego Skarba kąpiel jest przyjemnością, ale trwa tylko chwilę. Ot, tylko tyle, żeby go namydlić i spłukać. Nam zależy na tym, by Młody miał trochę więcej doznań w kąpieli, więc zachęcamy go poprzez zabawy, by został na dłużej tam. Woda to wszak same zalety - wycisza, relaksuje, można popracować nad małą motoryką dzięki przelewaniu, nalewaniu itp.Dlatego też jakiś czas temu stworzyliśmy zabawki łazienkowe- tanie, akurat w Biedronce była promocja na arkusze pianki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










