Dziś temat nie o zabawie, ale modlitwie. Pisałam już trochę o naszym Wielkim Poście rok temu. W tym roku opowiem Wam o naszej Drodze Krzyżowej, może komuś się przyda.
Pomysł nie nowy, nie mój, ale my praktykujemy, więc może kogoś natchnę, doinformuję.
Otóż, z dziećmi nie chodzimy z różnych względów do kościoła na Drogę Krzyżową, więc pozostaje nam modlitwa domowa. W piątek rozkładamy na dywanie koc i różne przedmioty obok- młotek, obrazek Matki Bożej, kamień, gwóźdź, bandaż, plaster, ludzika, chustkę,drewniany i metalowy krzyż, czasem koszulkę.