Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gadżety. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Łóżeczko turystyczne

Mama gadżeciara w te wakacje była znów w akcji.Tym razem zakupiliśmy super łóżeczko turystyczne. Trochę inne niż wszystkie. Nie mamy samochodu, więc kupując je kierowaliśmy się wagą i rozmiarem. I dlatego mamy takie właśnie coś. Już jest przetestowane i polecamy je.
Najpierw zamówiliśmy inne tej samej firmy, ale mniejsze -Deryan łóżeczko turystyczne/namiot Travel Cot Baby.
  Wydawało się wszystko ok, ale kiedy przyszło, okazało się,że poza wagą i małym rozmiarem nie ma dla nas innych atutów. Dziecię jest przyzwyczajone, by wkładać je od góry - a tu nie da się, po obudzeniu siada i wstaje - tu nie ma jak. Dlatego zwróciliśmy tamto i kupiliśmy inne, droższe, ale takie które spełniało nasze wymagania. O takie - Deryan Łóżeczko turystyczne/namiot Travel Cot Peuter Box silver


poniedziałek, 27 lipca 2015

Mama gadżeciara - pieluszki wielorazowe

Jakiś czas temu zostałam nazwana gadżeciarą. Aż taką straszną gadżeciarą nie jestem, bo Młody nie ma aż tylu rzeczy, staramy się o minimalizm w tym względzie, ale ma kilka uznanych za dziwne, czy mało znanych, a nam ułatwiających życie. Pierwszą rzeczą są pieluchy wielorazowe i o nich będzie dziś.
Od drugiego miesiąca życia Młodego używamy tych pieluch. Pierwszy miesiąc, noworodkowy upłynął nam na karmieniu i poszukiwaniu wszelkich informacji na temat tych pieluch. Wcale nie było to łatwe, bo zrozumienie czym różnią się różne rodzaje pieluch bez oglądania ich na żywo, nie było proste. Ale zamówiliśmy je. Przekonał nas do tego aspekt środowiskowy - przez pierwszy miesiąc tony pampersów wylądowały w śmietniku i nie chcieliśmy tego powtarzać. Ale przede wszystkim fakt, że chłopakom nie powinno się przegrzewać jąder, a w pampersie niestety nie ma cyrkulacji odpowiedniej i temperatura się podnosi.
piórka Milovi