poniedziałek, 21 września 2015
Mamy gościa - karmimy bobasa
Pamiętacie nasze filcowe jedzenie? Pisałam o nich tu. Zbiór warzyw powiększył nam się o groszek, pietruszkę i buraka.
wtorek, 15 września 2015
Warzywa i owoce filcowe
Kiedyś szukałam w internecie filcowych warzyw i owoców do pracy, ale okazywały się strasznie drogie. Na nasze potrzeby, z moimi lewymi rękami do szycia postanowiłam jednak coś zdziałać. Wykorzystałam filc jaki mieliśmy po zrobieniu książeczki kontrastowej. Jednego dnia, kiedy Młody spał zabrałam się do szycia i tak powstały nasze warzywka i owoce. Nie są doskonałe, ale to nieważne, nam się podobają, Szyte są ręcznie, wypchane watą.
Dziecię też patrzy na nie łaskawym okiem, próbuje jeść, karmi nas. Często układamy je koło siebie, nazywamy, nazywamy kolory, wrzucamy i wyrzucamy z pudełka. Możliwości ich wykorzystania są ogromne. Niedługo wpis o tym do czego my je wykorzystujemy jeszcze.
Dziecię też patrzy na nie łaskawym okiem, próbuje jeść, karmi nas. Często układamy je koło siebie, nazywamy, nazywamy kolory, wrzucamy i wyrzucamy z pudełka. Możliwości ich wykorzystania są ogromne. Niedługo wpis o tym do czego my je wykorzystujemy jeszcze.
poniedziałek, 14 września 2015
Wspomnienia z wakacji - woreczek sensoryczny
Długo szukałam jakiegoś rozwiązania, by zrobić woreczek sensoryczny z czymś płynnym w środku. Próbowałam w koszulkach do segregatorów, zaklejonych taśmą, w woreczkach strunowych, ale zawsze coś przeciekało, taśma, niby izolacyjna, puszczała. W końcu trafiłam na stronę taką i wszystko stało się proste.
niedziela, 13 września 2015
Jesienne sadzenie kwiatów
Wiem, wiem, jesienią kwiatów się nie sadzi, mąż o tym mi przypominał, ale skoro okazja sama wpadła nam w ręce, żal było jej nie wykorzystać.
wtorek, 8 września 2015
Kamienie
Jak wiecie byliśmy nad morzem, a tam kamieni mnóstwo. Muszelek niewiele, ale płaskie kamyki były. Zbierał je więc tata, Młody, no i Mama. A po powrocie, coś trzeba było z nimi zrobić. I ta się złożyło, że natknęłam się na stronę taką. Tatuś, jako zapalony planszówkowicz dodatkowo opowiedział o tej grze. No i już wiedzieliśmy co zrobić z naszym niemałym talentem malarskim :).
Wykonaliśmy sobie kamienie do opowiadania historii.
Wykonaliśmy sobie kamienie do opowiadania historii.
poniedziałek, 7 września 2015
Krowo, krowo jakie mleko dajesz
Znacie tę zabawę z dzieciństwa? Mi skojarzyła się z naszym dzisiejszym wieczornym pluskaniem. Do zrobienia czegoś zmotywowała mnie wczorajsza rozmowa i uświadomienie sobie, że dawno nie było nic z kreatywną kąpielą. Wykorzystaliśmy do niej rękawice jednorazowe. Wyszła taka kąpiel balonowa inaczej.
niedziela, 6 września 2015
Wakacje z rocznym dzieckiem
W sumie miesiąc byliśmy poza domem. My bez samochodu, co dodatkowo utrudniało sprawę. Ale mimo pewnych trudności nie żałujemy, spędziliśmy fantastycznie czas.I teraz możemy podzielić się swoim doświadczeniem podróży z takim maluchem.
1. Samochód się przydaje - my go nie mamy, ale mamy fantastycznych znajomych, którzy nas zawieźli i przywieźli. Dziękujemy im bardzo. Czasami nie warto rezygnować z wyjazdu, bo jest trudna droga, życzliwi ludzie zawsze się znajdą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


