sobota, 10 czerwca 2017
Makaronowe dżdżownice
Pamiętacie nasz tęczowy makaron, poczytajcie tu? Po zabawie użyliśmy go też w inny sposób. Wzięliśmy go mianowicie do ogródka, mamy tam ciut ziemi, na której nie rośnie nic.
czwartek, 8 czerwca 2017
Kolorowe spaghetti
Znacie kolorowe spaghetti? To bardzo fajna zabawa dla maluchów - z racji tego, że jest w pełni jadalne, ale i dla starszaków. Połączenie doznań dotykowych i wzrokowych, a nawet smakowych, chociaż tych ostatnich nie polecam za dużo.
środa, 7 czerwca 2017
Kuchnia błotna i drewniane gryzaczki
Ostatni nasz czas był czasem szpitalnym, więc z konieczności nadrabiamy warsztat z projektu Dziecko na Warsztat. Tematem było drewno. Wdzięczny temat, drewno jest tym materiałem, który lubię najbardziej. Co stworzyliśmy? Popatrzcie.
Najpierw tradycyjnie zaprezentuję coś dla starszaka. Mieliśmy akurat paletę, czekała na kolejne, żeby powstał domek, ale się nie doczekała i powstała kuchnia ogrodowa, błotna, naturalna. Najpierw z Młodym wykopaliśmy dół w ziemi, więc trzeba było ziemię gdzieś usunąć, zabawa wywrotką musiała być.
Najpierw tradycyjnie zaprezentuję coś dla starszaka. Mieliśmy akurat paletę, czekała na kolejne, żeby powstał domek, ale się nie doczekała i powstała kuchnia ogrodowa, błotna, naturalna. Najpierw z Młodym wykopaliśmy dół w ziemi, więc trzeba było ziemię gdzieś usunąć, zabawa wywrotką musiała być.
poniedziałek, 22 maja 2017
Zielony świat
Wiosną, jak to wiosną, zabawa przenosi się często do ogródka. Dlatego też urządziliśmy sobie taki naturalny kącik do zabawy. Fakt, można bawić się naturalnie i w trawie, ale można też stworzyć sobie, jak my mikro świat.
niedziela, 21 maja 2017
Urodziny z Zygzakiem Mcqueenem
Dawno nas nie było niestety, drugie dziecko wyczerpuje moje siły, laptop, wgrywanie zdjęć, czy nawet robienie ich podczas zabawy, to nie jest to o czym myślę. Ale postaram się nadrobić nasze ostatnie aktywności.
Zaczną od urodzin naszego trzylatka już i dekoracji, jakie poczyniliśmy. O pierwszych urodzinach mogliście czytać tu, teraz już trzecie.
Zaczną od urodzin naszego trzylatka już i dekoracji, jakie poczyniliśmy. O pierwszych urodzinach mogliście czytać tu, teraz już trzecie.
niedziela, 23 kwietnia 2017
Zakraplacz w akcji
Pokazywałam Wam ostatnio zabawy z zakraplaczem, bawiliśmy się sodą i octem. Tym razem, podobnie jak tu pobawiliśmy się kolorami, tylko użyliśmy innego podłoża oraz innego narzędzia, z syropu wyjęliśmy strzykawkę.
Na dużej powierzchni - u nas blacha od piekarnika, rozłożyliśmy watę, po czym rozmieszaliśmy w wodzie barwniki spożywcze. Młody nabierał wody i zakraplał ją na watę, tworząc fantazyjne wzory. Po wyschnięciu prezentuje się to bardzo ciekawie. Zresztą sama czynność ma w sobie coś relaksującego, patrzymy ja kolory się rozlewają, łączą. Stanowisko to leżało u nas tydzień i Młody codziennie, kilkukrotnie, podchodził, chwilę się pobawił.
Na dużej powierzchni - u nas blacha od piekarnika, rozłożyliśmy watę, po czym rozmieszaliśmy w wodzie barwniki spożywcze. Młody nabierał wody i zakraplał ją na watę, tworząc fantazyjne wzory. Po wyschnięciu prezentuje się to bardzo ciekawie. Zresztą sama czynność ma w sobie coś relaksującego, patrzymy ja kolory się rozlewają, łączą. Stanowisko to leżało u nas tydzień i Młody codziennie, kilkukrotnie, podchodził, chwilę się pobawił.
sobota, 22 kwietnia 2017
Nasza Wielkanoc
Uwielbiam tradycje świąteczne, jestem taką konserwą pod tym względem. Dlatego też nasze dzieci staram się włączać we wszystko, z nimi przeżywać czas Świąt, zwłaszcza tak ważnych, jakimi jest Wielkanoc. Dziś trochę wspomnień wielkanocnych.
Świętowanie zaczynamy od Niedzieli Palmowej. W naszym kościele (za co dziękujemy proboszczowi) jest ona bardziej uroczysta, zaczyna się na dworze, potem jest procesja z palmami. W domu siejemy wtedy owies. Młody do owsa wykonał baranka. W tym roku zrobił go prawie samodzielnie, ja przyklejałam tylko elementy do siebie. Zrobiliśmy go z gliny, po wyschnięciu Pierworodny pomalował go farbą.
Świętowanie zaczynamy od Niedzieli Palmowej. W naszym kościele (za co dziękujemy proboszczowi) jest ona bardziej uroczysta, zaczyna się na dworze, potem jest procesja z palmami. W domu siejemy wtedy owies. Młody do owsa wykonał baranka. W tym roku zrobił go prawie samodzielnie, ja przyklejałam tylko elementy do siebie. Zrobiliśmy go z gliny, po wyschnięciu Pierworodny pomalował go farbą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








