Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy konstrukcyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy konstrukcyjne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 października 2021
Chrupkowe tworzenie
Wiecie, że lubię, kiedy można coś jakoś inaczej wykorzystać, ciekawie, twórczo. Jakiś czas temu, tak wykorzystywałam chrupki, nie wiem, jak profesjonalnie się je nazywa, do wypełniania paczek.
czwartek, 2 kwietnia 2020
Światowy Dzień Ptaków
Skrzydlaci przyjaciele, to dobrzy przyjaciele. W tym roku świętowanie ich dnia złożyło nam się z poznawaniem ptaków powracających wiosną. Poznawaliśmy ich wygląd, budowę gniazda, jaja oraz ciekawostki.
czwartek, 4 lipca 2019
Bob Budowniczy- cegiełki
Z wpisem miałam czekać aż skończymy całą budowę, jednak przeciąga się nam ona na tyle, że opublikujemy wcześniej. Otóż, od jakiegoś czasu produkuję na różne warsztaty cegiełki z masy solnej. Jest to tania, fajna, twórcza zabawka. Doskonale rozwija zmysł przestrzenny, doskonali planowanie. Dzieciaki potrafią z nich tworzyć cuda.
wtorek, 4 czerwca 2019
Świat dinozaurów
Do napisania dziś skłonił mnie Dzień Dziecka, który był ostatnio. Doszłam do wniosku, że mogę kupować takie wymuskane mini światy, stajnie, światy dla dinozaurów, tworzyć makiety, ale tak na prawdę największą frajdę ma młody wtedy, kiedy bawi się ze mną (to słowo klucz ZE MNĄ) w ogródku.
poniedziałek, 8 października 2018
Warsztat
Od dawna marzył mi się dla chłopaków prawdziwy warsztat. Robiliśmy prowizorki, czyli prawdziwe śruby i nakrętki w pudełku, wbijanie gwoździ w styropian, ale teraz chciałam coś więcej. Skręciłam więc dwie skrzynki po jabłkach, dodałam deski, od starej tablicy manipulacyjnej przeniosłam zamki, zrobiłam dziury na śruby, przykręciłam pudełka na narzędzia, śruby i gwoździe.
wtorek, 21 sierpnia 2018
Domek, hotel dla owadów
Od dawna interesują mnie pszczoły, sama nie mam uli, ale chciałabym mieć. Namiastką tego jest więc coś, co chodziło za mną od dawna. Namówiłam Młodzież, żeby przygotowała ze mną hotel dla owadów. A tym samym zrealizowaliśmy ostatnie wakacyjne zadanie - (Po)budka.
poniedziałek, 12 lutego 2018
Dinozaury - kolejna odsłona
Ostatnie dni feryjne upłynęły nam pod hasłem DINOZAURY. Faza wróciła na nie dzięki książce którą Młody dostał od kolegi "Opowiem ci mamo co robią dinozaury". Po przeczytaniu jej kilka razy w ciągu godziny, przyszła pora na czytanie non stop tej pozycji z biblioteczki Tatusia. No i zabawa figurkami. Jak pomóc w takiej zabawie?
sobota, 3 lutego 2018
Trzy świnki - budujemy domki
Pamiętacie nasze domki dla trzech świnek? O te? Tym razem w ramach zajęć feryjnych z dzieciakami robiliśmy podobne, ale inne. Bazą była bajka Trzy świnki, ale domki zrobiliśmy z innych materiałów.
środa, 24 stycznia 2018
Prezent urodzinowy - farma
Ostatnio byliśmy na urodzinach 4-latka. Uwielbia on traktory i maszyny rolnicze. Wobec tego wybór prezentu był prosty - traktory. Obawiałam się jednak, że nawet pomimo wielkiej miłości do tych maszyn, może mu się ta zabawka szybko znudzić, zwłaszcza, że dostanie kilka innych. Dlatego też postawiłam na oryginalną otoczkę prezentu.
piątek, 7 lipca 2017
Wyścig wozików
Dziś opowiem Wam o tym co odbyło się u nas w gminie, a w czym aktywnie uczestniczyliśmy, mało tego czego byliśmy pomysłodawcami. Konkretnie zaczęło się od lektury książki "Franklin uczy się współpracy". Mój trzylatek zapałał chęcią zrobienia takiego wyścigu, jaki opisany był w książce. Już zaczęłam myśleć nad namówieniem innych rodziców, kiedy spotkałam p. Edytę z naszej biblioteki, której zaproponowałam współudział w wydarzeniu. Tym samym wyścig nabrał lokalnego charakteru.
Wszystko odbyło się jak w książce, najpierw trzeba było stworzyć wozik - u nas tworzył go tata z dzieckiem (żeby dodatkowo uczcić Dzień Ojca), potem należało wybrać maskotkę kierowcę i zgłosić się do wyścigu. Lokalny sklep, tak jak we Franklinie sponsorował nagrody.
Wszystko odbyło się jak w książce, najpierw trzeba było stworzyć wozik - u nas tworzył go tata z dzieckiem (żeby dodatkowo uczcić Dzień Ojca), potem należało wybrać maskotkę kierowcę i zgłosić się do wyścigu. Lokalny sklep, tak jak we Franklinie sponsorował nagrody.
sobota, 8 października 2016
Gąbkowy szał
Jakiś czas temu dostaliśmy przesyłkę, która była zabezpieczona dużą liczba gąbek, pociętych na małe kawałki. Dzięki temu mamy fajna zabawkę i to zupełnie za darmo.
poniedziałek, 12 października 2015
Coś zamiast czegoś
Dziś wpis o zagadkowym tytule. Dotyczy zastępowania pewnych rzeczy innymi. O co chodzi? Otóż nam się czasami wiele rzeczy jednoznacznie kojarzy- jak wieża, to tylko z klocków, jak dobieranie kształtów, to tylko puzzle, układanki, doskonalenie skupienia, uwagi, też jakieś zabawki typowo dziecięce. A wcale tak nie musi być.
![]() |
| wieża z pustych pudeł |
sobota, 10 października 2015
Pokojowy plac zabaw
Ostatnio chorujemy i Młody bardzo spragniony jest wyjścia na dwór i aktywności. Dlatego, między innymi, zbudowaliśmy sobie ścieżkę wspinaczkową - tor przeszkód. Powodów jest oczywiście więcej - dobra zabawa, nauka wchodzenia i schodzenia, utrzymania równowagi, koordynacja ruchowa, odwaga, uwaga, planowanie swojego ruchu...
Wykorzystaliśmy puste pudła, wypchane gazetami i folią z wysyłek, zaklejone, żeby było dobrze chodzić po nich. U nas akurat pudeł nigdy nie brakuje. Ułożyłam je tak, żeby co chwilę była różnica poziomów - niżej, wyżej. Potem zmieniłam, żeby były schodkowo, coraz wyżej. Na końcu umieściłam deskę do prasowania, najpierw pod skosem, potem na płasko. Młodego nie trzeba było dwa razy zapraszać do wspinaczki.
Podejmował się ochoczo jej, nawet wtedy, jak z sił opadł.
Tor nie jest skomplikowany, bazuje na tym czego obecnie się uczymy i czym fascynujemy- czyli chodzeniem po murkach i schodach. Ale pomimo jego prostoty, dostosowanej do wieku wiele uczy. Pięknie widać na początku i końcu zabawy, jak ruchy nabierają precyzji, Dziecię staje się bardziej pewne siebie, o ile chodzenie po desce bez mojej ręki na początku owocowało "eeee", czyli tłumacząc - Mama pomóż mi, to na koniec chodził sam w obie strony. Przy okazji zmiany deski z pochyłej na poziomą poraczkowaliśmy sobie trochę.
Szybka, prosta zabawa, a ile zalet. Poza wymienionymi wyżej - Dziecię rozładowało zgromadzoną energię, nie marudziło, że nudno już w domu, nie biegało do drzwi i balkonu, rozwinęło się ruchowo.
Wykorzystaliśmy puste pudła, wypchane gazetami i folią z wysyłek, zaklejone, żeby było dobrze chodzić po nich. U nas akurat pudeł nigdy nie brakuje. Ułożyłam je tak, żeby co chwilę była różnica poziomów - niżej, wyżej. Potem zmieniłam, żeby były schodkowo, coraz wyżej. Na końcu umieściłam deskę do prasowania, najpierw pod skosem, potem na płasko. Młodego nie trzeba było dwa razy zapraszać do wspinaczki.
Podejmował się ochoczo jej, nawet wtedy, jak z sił opadł.
Tor nie jest skomplikowany, bazuje na tym czego obecnie się uczymy i czym fascynujemy- czyli chodzeniem po murkach i schodach. Ale pomimo jego prostoty, dostosowanej do wieku wiele uczy. Pięknie widać na początku i końcu zabawy, jak ruchy nabierają precyzji, Dziecię staje się bardziej pewne siebie, o ile chodzenie po desce bez mojej ręki na początku owocowało "eeee", czyli tłumacząc - Mama pomóż mi, to na koniec chodził sam w obie strony. Przy okazji zmiany deski z pochyłej na poziomą poraczkowaliśmy sobie trochę.
Szybka, prosta zabawa, a ile zalet. Poza wymienionymi wyżej - Dziecię rozładowało zgromadzoną energię, nie marudziło, że nudno już w domu, nie biegało do drzwi i balkonu, rozwinęło się ruchowo.
wtorek, 29 września 2015
Pudełko sensoryczne - powitanie jesieni
Jesień nadeszła, nie cieszymy się tym tak bardzo ale skoro jest, to trzeba ją przywitać. W końcu w sumie i ona ma kilka dobrych rzeczy w sobie, z których się cieszymy. Dzisiejszy wpis będzie swoistym albumem bogatym w zdjęcia. Przygotowałam mianowicie pudełko sensoryczne - o tematyce jesieni.
o
21:35
Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
jesień,
koordynacja wzrokowo-ruchowa,
motoryka mała,
pudełko sensoryczne,
recykling,
zabawy konstrukcyjne,
zabawy z maluszkiem 1-2 lat,
zabawy z niemowlęciem,
zabawy z przedszkolakiem,
zmysły
wtorek, 28 lipca 2015
Kraina lodu - inne klocki, czyli cukrowe budowle.
Dziś znów zadanie dla przedszkolaków. Przez wakacje zwiedzamy rożne kontynenty i zawitaliśmy do krainy lodu. Mieliśmy kilka zadań do znalezienia i wykonania, jak odgadywanie zagadek na temat życia Eskimosów, zabawy literkami i układanie wyrazów związanych z tematem, dobieranie psów do zaprzęgów. Ale największą atrakcję zostawiliśmy na koniec. Zrobiliśmy sobie igloo z kostek cukru. Niestety nasze były chyba dość słabe, różnych rozmiarów, małe i trochę pokruszone. Jak ktoś używa na co dzień do słodzenia i wie jakiej firmy są dobre, niech użyje tych dobrych. Niemniej jako ćwiczenie palców, cierpliwości, wytrwałości i kreatywności są i takie dobre.
![]() | |||||||||||||||||||
| warstwa na warstwie |
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























