Pokazywałam Wam ostatnio zabawy z zakraplaczem, bawiliśmy się sodą i octem. Tym razem, podobnie jak tu pobawiliśmy się kolorami, tylko użyliśmy innego podłoża oraz innego narzędzia, z syropu wyjęliśmy strzykawkę.
Na dużej powierzchni - u nas blacha od piekarnika, rozłożyliśmy watę, po czym rozmieszaliśmy w wodzie barwniki spożywcze. Młody nabierał wody i zakraplał ją na watę, tworząc fantazyjne wzory. Po wyschnięciu prezentuje się to bardzo ciekawie. Zresztą sama czynność ma w sobie coś relaksującego, patrzymy ja kolory się rozlewają, łączą. Stanowisko to leżało u nas tydzień i Młody codziennie, kilkukrotnie, podchodził, chwilę się pobawił.
niedziela, 23 kwietnia 2017
sobota, 22 kwietnia 2017
Nasza Wielkanoc
Uwielbiam tradycje świąteczne, jestem taką konserwą pod tym względem. Dlatego też nasze dzieci staram się włączać we wszystko, z nimi przeżywać czas Świąt, zwłaszcza tak ważnych, jakimi jest Wielkanoc. Dziś trochę wspomnień wielkanocnych.
Świętowanie zaczynamy od Niedzieli Palmowej. W naszym kościele (za co dziękujemy proboszczowi) jest ona bardziej uroczysta, zaczyna się na dworze, potem jest procesja z palmami. W domu siejemy wtedy owies. Młody do owsa wykonał baranka. W tym roku zrobił go prawie samodzielnie, ja przyklejałam tylko elementy do siebie. Zrobiliśmy go z gliny, po wyschnięciu Pierworodny pomalował go farbą.
Świętowanie zaczynamy od Niedzieli Palmowej. W naszym kościele (za co dziękujemy proboszczowi) jest ona bardziej uroczysta, zaczyna się na dworze, potem jest procesja z palmami. W domu siejemy wtedy owies. Młody do owsa wykonał baranka. W tym roku zrobił go prawie samodzielnie, ja przyklejałam tylko elementy do siebie. Zrobiliśmy go z gliny, po wyschnięciu Pierworodny pomalował go farbą.
czwartek, 30 marca 2017
Geoplan i zabawy rodem z sekretariatu
Znów wszystko zaczęło się od dziecka, które znalazło w szafce taki zestaw biurowy.
Koniecznie chciało coś z nim robić, a ponieważ ja odnalazłam po przeprowadzce tablice korkową, to przystąpiliśmy do działań.. Uwaga ! Nie było w niej samochodów, a tak mu się spodobała, że nie chciał kończyć. Popatrzcie na nasze działania.
Koniecznie chciało coś z nim robić, a ponieważ ja odnalazłam po przeprowadzce tablice korkową, to przystąpiliśmy do działań.. Uwaga ! Nie było w niej samochodów, a tak mu się spodobała, że nie chciał kończyć. Popatrzcie na nasze działania.
wtorek, 28 marca 2017
Dziecko na warsztat - wełny i włóczki
My dziś nie wyrobieni, problemy z psem i w ogóle, nadrobimy w najbliższym czasie, wy zaś zerknijcie co wymyśliły koleżanki.
![]()
niedziela, 26 marca 2017
Żółw Franklin zamieszkał u nas
Wszystko zaczęło się od mojej tęsknoty za łazankami. Od marzeń przeszłam do czynów i zaczęłam gotować. Traf chciał, że trochę makaronu wysypało nam się na dywan. Młodzież podeszła i zapytała co to, jak nazywa się ten makaron. Ma fazę na pytanie o różne kształty makaronu. Kiedy się dowiedział stwierdził, że to wygląda jak w skorupie żółwia i poprosił o zrobienie żółwia.
wtorek, 21 marca 2017
Wiosenne eksperymenty
Nasz ostatni wiosenny eksperyment był mi znany, ale sama go nie robiłam. Aż do wczoraj. Mój syn mianowicie czytał Encyklopedię, o tę. Czyta ją często, a tym razem zwrócił uwagę na kwiatek, że był biały jest czerwony i dziwił się, że woda jest brudna. Wytłumaczyłam mu, że to taki eksperyment. Oczywiście chciał zrobić u nas w domu.
poniedziałek, 20 marca 2017
Pierwszy dzień wiosny
Skoro mamy już wiosnę, należałoby to uczcić. Popatrzcie jak my to robimy.
Ostatnio wraz z innymi mamami na Klubie Mamy i Malucha stworzyliśmy sobie wiosenną wyklejankę, zielony świat, pełen zapachów.
Ostatnio wraz z innymi mamami na Klubie Mamy i Malucha stworzyliśmy sobie wiosenną wyklejankę, zielony świat, pełen zapachów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







